Apel zakończenia klas ósmych był pełen wzruszeń, podsumowań i pożegnań. Spotkaliśmy się razem, aby uczcić naszych wspaniałych absolwentów, którzy kończą etap edukacji w naszej szkole. Dzięki Ich zaangażowaniu, determinacji i chęci do nauki, osiągnęli wiele sukcesów zarówno w dziedzinie nauki, sportu jak i w życiu społecznym. Osiągnięcia, zarówno te indywidualne, jak i te zespołowe, stanowią powód do dumy dla nas wszystkich. Burmistrz Pan Robert Czapla, Dyrektor naszej szkoły oraz Przewodnicząca Rady Rodziców Pani Agnieszka Niedośmiałek , wygłosili wzruszające przemówienia, w których dziękowali uczniom za ich wkład, poświęcenie i zaangażowanie.
Przemówienia zawierały również życzenia powodzenia na kolejnym etapie edukacji oraz inspirujące słowa motywacyjne. Podczas apelu odbyły się także różnorodne występy artystyczne, przygotowane przez uczniów z klas ósmych. Były to m.in. tańce, śpiewy, instrumentalne wykonania i prezentacje multimedialne, które dodatkowo umiliły uroczystość. Ten apel zakończenia klas ósmych był pełen wzruszeń, radości i dumy. Nawiązując do słynnego cytatu "nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy", który pochodzi z wiersza Wisławy Szymborskiej, chcielibyśmy podkreślić, że nasz apel zakończenia klas ósmych był jedyny i niepowtarzalny. To jedno wydarzenie, które miało miejsce tylko raz i zostanie na zawsze w naszej pamięci. Podobnie jak w wierszu, gdzie autorka opisuje niemożliwość powtórzenia tego samego momentu, tak i my zdajemy sobie sprawę, że ten apel był wyjątkową okazją do podsumowania naszej drogi w szkole. Był to czas, kiedy mogliśmy wspólnie spojrzeć wstecz na nasze osiągnięcia, wspomnieć radosne chwile i podziękować wszystkim osobom, które przyczyniły się do naszego rozwoju. Tak jak wiersz, który skłania do refleksji nad nietrwałością i niepowtarzalnością chwil, apel zakończenia klas ósmych skłania nas do docenienia tego, co mieliśmy i czego już nie będzie. To również zachęta do czerpania pełnymi garściami z kolejnych etapów życia, bo każdy z nich jest niepowtarzalny i wartościowy.
(art. M. Lipczyńska)